Współpracują z nami

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna AKTUALNOŚCI Rajd Dziura 2020

Rajd Dziura 2020 Drukuj

07.03.2020 Rajd Dziura 4x4

Razem z Markiem Matuszczakiem mamy za sobą drugi rajdowy występ w tym roku.

Tym razem rywalizowaliśmy na wspaniale zorganizowanym rajdzie Dziura 4x4 w Odolanowie.

Na przygotowanie samochodu do tego startu mieliśmy tylko tydzień. Był to czas jaki dzielił Dziurę od wyniszczającego dla nas Pucharu Toru w Dzikowcu.

Na bazie rajdu zameldowaliśmy się koło godziny ósmej. Szybka rejestracja, na której padła decyzja, że przepisujmy się do klasy Extreme. Potem już tylko sprawna odprawa i ruszamy...

Na trasę wyjeżdżamy z lekką obawą bo jedziemy na elektronicznego tracka (nasz pierwszy raz) a dla Bada i dla mnie metromierz i papierowy Roadbook to podstawa nawigacji lub wręcz rajdowa świętość.

Ale jak się okazuje wszystko działa tak jak powinno a my już po chwili docieramy na pierwszy OS. Podbijamy wszystkie punkty kontrolne i lecimy dalej na drugi. Tam też wszystko układa się fajnie i jak najbardziej po naszej myśli. Idziemy na komplet.

Niestety chyba na dwie pieczątki przed końcem spod maski zaczynają sypać się iskry. Jak się okazuje alternator już nie stanowi integralnej części naszego silnika. Osprzęt peryferyjny stał się aż nadto peryferyjny... Przyczyna? Wyłamane z obudowy uszy mocujące altek. Przyznam się szczerze, że chciałem sobie rzucić kaskiem... a co tam. Przecież i tak mamy po rajdzie... Ale Badula mówi że w alternatorze zostało jeszcze jedno ucho i są trytki...

No taaak. Przecież to takie oczywiste. Przykręcamy alternator na jedno ucho, dociągamy trytkami i można jechać dalej. Dokańczamy OS i jedziemy na kolejny.

Trzeci odcinek również kończymy z kompletem i chcemy ruszać dalej ale na chęciach się kończy... Reduktor zakleszcza się na luzie. FUCK. Co jeszcze się dzisiaj wydarzy? Naprawiamy reduktor ale leżąc pod autem widzimy, że ledwo trzyma się na poduszkach... Serio? Kaskiem nie rzucam bo wiem, że jeszcze mamy trytki a ta myśl znacząco mnie uspakaja.

Radzimy sobie i z tym problemem i jedziemy dalej. Docieramy na odcinek czasowy który jak się dowiedzieliśmy od sędziego robimy z drugim czasem (3:42). Przed powrotem na trasę przelewamy jeszcze sporo wody przez nasz reanimowany alternator, bo ten chyba zapomniał po co wisi przy silniku i przestał ładować...

Zaliczamy kolejne 3 odcinki specjalne i docieramy do oesu na który czekaliśmy. Dzikowisko to jedno wielkie błoto i woda. I to takie po pas. Wjeżdżamy na odcinek i podbijamy kilka pierwszych punktów kontrolnych.

Niestety przy grubym ciągnięciu się do kolejnej pieczątki spod maski słychać, że coś ambitnie wali o blachy. Bad gasi silnik i już po chwili wiemy, że błoto zmieniło nasz pasek wielorowkowy w dwurowkowy... Chyba czas na ewakuacje z tego odcinka.

Ruszamy dalej na ostatnią próbę wiedząc, że już poważnie goni nas czas a przed nami jeszcze sporo kilometrów dojazdówki. Dobijamy kilka pierwszych i prostych PK na i decydujemy się na zjazd na bazę.

Gnamy co sił przed siebie nie zaliczając nawet pieczątek kontrolnych, które są przy drodze.

Presja rośnie a kilometry jakoś nie ubywają. Cały czas staram się z podziałki mapy obliczyć dystans jaki nam został i ile go pokonujemy w minutę. Po chwili już wiem, że nie zdążymy i kieruję Bada skrótem (a wiem o nim tylko dzięki trackowi – gdyby to był roadbook nie miałbym zielonego pojęcia że tam jest droga) Na bazę rajdu wpadamy o 18:25. Jest to o tyle istotne że nasz limit to 18:26... Znowu się udało. Ale jak? Nie mam pojęcia. Taka już nasza tradycja.

Czas złapać oddech, ugrzać się i coś zjeść. A było z czego wybierać.

I tu ukłon dla organizatorów za wspaniałe ugoszczenie załóg i przygotowanie bazy rajdu. Ciepło, pod dachem i przy stołach. Właśnie tak to powinno wyglądać.

No i jeszcze jedno, chyba najistotniejsze. Cały rajd przygotowany z głową i z pomysłem. Stopień trudności pieczątek określała przeszkoda jaką trzeba było pokonać by do niej dojechać a nie długość linki na której wisi pieczątka. Skoro już udało nam się przebrnąć przez jakiś kawałek terenu to po prostu podbijałem PK a nie ładowałem się bez sensu samochodem w drzewo tylko po to by się przekonać że pomimo iż jestem oparty klatką bezpieczeństwa o drzewo z pieczątką dalej brakuje mi 2cm. Jednym słowem nie było tutaj „debilnych” pieczątek. Już od pierwszej dało się zauważyć, że wieszał je ktoś kto nie jeździ w terenie od wczoraj i zna się na rzeczy.

Panowie jazda u Was to była dla nas czysta przyjemność i za to Wam dziękujemy i  gratulujemy profesjonalnej organizacji.

A co do wyników to udało nam się zakończyć rywalizację w klasie Extreme na 6 miejscu. Konkurencja ustawiła poprzeczkę bardzo wysoko co widać po punktacji i samych wynikach.

Zwycięzcom oczywiście gratulujemy i zapowiadamy powrót licząc na rewanż. Weźmiemy jeszcze więcej trytek i paski.

Autor zdjęć: Kasia Samol

Autor tekstu: Maciej Młynarz

Film z rajdu: LINK

001002003004005006007008009010011012013014015016017018019020021022023024025026027028029030031032033034035036037038039040041042043044045046047048049050051052053054055056057058059060061062063064065066067068069070071072073074075076077078079080081082083084085086087088089090091092093094095096097098099100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153

 

Ta strona używa cookies. Korzystasz ze strony zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki lub urządzenia do przeglądania stron internetowych - treści dostępnej w internecie. Jeśli Twoje ustawienia zezwalają na zapisywanie cookie takowe są zapisywane. Jesli chcesz dowiedziec sie wiecej nt. cookies na naszej stronie zapraszam do zpoznania sie z polityka prywatnosci..

Akceptujesz ciasteczka z tej strony internetowej?!

EU Cookie Directive Module Information

Szukaj na stronie

Znajdź nas na Facebooku

Statystyka

Użytkowników : 12872
Artykułów : 491
Zakładki : 27
Odsłon : 1615584



Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: joomla templates web hosting Valid XHTML and CSS.

Ta strona używa cookies. Korzystasz ze strony zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki lub urządzenia do przeglądania stron internetowych - treści dostępnej w internecie. Jeśli Twoje ustawienia zezwalają na zapisywanie cookie takowe są zapisywane. Jesli chcesz dowiedziec sie wiecej nt. cookies na naszej stronie zapraszam do zpoznania sie z polityka prywatnosci..

Akceptujesz ciasteczka z tej strony internetowej?!

EU Cookie Directive Module Information